Kulturowy wpływ wtórny

Zainteresowanie określoną dziedziną będącą fragmentem kultury danego kraju powoduje chęć poznania innych przejawów tej kultury. Tak właśnie zainteresowanie dalekowschodnimi sztukami walki przyczyniło się do wzrostu zainteresowania innymi od bojowych tradycjami Dalekiego Wschodu, z kulinarnymi włącznie. Funkcjonujące w większych miastach w Polsce i w Europie restauracje azjatyckie są chętnie odwiedzane przez miłośników samurajów i amatorów filmów kung-fu. Z drugiej strony japońskie jedzenie bywa formą uatrakcyjnienia imprez poświęconych japońskim sztukom walki (Cynarski, Obodyński, Litwi- niuk 2004), a restauracje uczestniczą niekiedy w czymś, co można określić symbiozą owej oferty gastronomicznej z promocją sztuk walki. Japońska restauracja „Tsubame” była w 1992 roku teatrem konfrontacji japońskiego miecza (tę szermierkę reprezentował W. J. Cynarski) z szablą hu- sarskią (sławny szablista W. Zabłocki). Odbyło się to z okazji Dni Kultury Japońskiej, a walkę transmitowała ogólnopolska telewizja. Innym razem autor miał okazję zjeść doskonałe sushi w Paryżu przy okazji pobytu na międzynarodowym stażu International Aikibudo Federation. Niemniej w Bordeaux i La Rochelle, w Normandii i Avignon dominowała bogata w swej różnorodności kuchnia francuska.

Popularność!

Tania włoska pizza osiągnęła globalny sukces w zakresie popularności. Modna jest ogólnie jako zdrowa i smaczna kuchnia śródziemnomorska, a także japońska i chińska. Dla laika-turysty węgierska kuchnia słynie z gulaszy i pikantnych gęstych zup, włoska – z makaronów, Polacy mają żurek i schabowego, mieszkańcy Bawarii – golonkę, Alzacji – zupę cebulową. Najbardziej jednak wykwintna w Europie jest kuchnia francuska, przy czym wspomniany Kulinarny atlas świata wyróżnia kuchnie Francji południowej (prowansalska), środkowej i północnej. Podobną pozycją i uznaniem cieszy się w Japonii (i nie tylko) kuchnia chińska. Autor miał okazję degustować produkty różnych kulinarnych szkół podczas miesięcy spędzonych we Francji i w Niemczech oraz nieco krótszych pobytów w Rumunii, Japonii, na Węgrzech, we Włoszech i w innych krajach. Zaobserwować można wpływy kuchni węgierskiej w Rumunii i na Słowacji, austriackiej – w południowej części Polski (dawna Galicja), pokrewieństwo kuchni sąsiednich państw i regionów. Decydują o tym zarówno względy wynikające z tradycji kulturowych, jak i bardziej prozaiczne, np. klimatyczne. Chłodniejszy klimat wymaga bardziej obfitych śniadań i większego udziału dań gorących w diecie. Z drugiej strony moda lub inne, choćby ekonomiczne względy powodują rozpowszechnianie w Europie barów i restauracji azjatyckich, tureckich lub włoskich.

Większa wiedza

Badacze turystyki i specjaliści od żywienia szczególnie chętnie smakują narodowe specjały, czego egzemp li fikają mogą być konferencje w Zajączkowie i słowackich Herlanach (Geotur 2004) (Cynarski 2001; 2004 a). Większa wiedza wzmacnia, jak wiadomo, motywację lub właśnie tworzy potrzeby konsumpcji – w tym wypadku kulinarno-turystycznej. O celebrowaniu przez turystów zwiedzania i doświadczania pewnych przestrzeni w konwencji obrzędu i teatru, z użyciem metafory spektaklu, pisze Mac- Cannell (1976; 2001). Wskazuje on na obecny tu rytualizm, który „polega na odczuwaniu przez turystę przymusu zwiedzania czegoś, co funkcjonuje jako atrakcja turystyczna” (Podemski 2004). Dean MacCannell i John Urry akcentują tu wizualny aspekt odbioru turystycznego przedstawienia, kierowanego do tury- stów-publiczności. Turysta szuka obiektów typowych dla danej kultury, przy czym doświadczenia turysty wykraczają poza doznania wzrokowe i słuchowe. Wieczorkiewicz zwróciła uwagę na obecne równolegle do oglądania świata (spektaklu turystycznego o teatralnym charakterze) „smakowanie świata” w kulturze masowej (Wieczorkiewicz 2004; Cynarski 2004 a). Reklama miejsc godnych odwiedzenia powiązana jest często z zachętą do spróbowania atrakcyjnych, egzotycznych potraw, słodyczy, trunków etc.

Smakowanie kuchni narodowych

Nie przypadkiem „Gazeta Wyborcza”, drukująca dodatek turystyczny, wprowadziła jako swoistą atrakcję Kulinarny atlas świata. W końcu grudnia roku atlas ten obejmował już dużą część krajów europejskich. Czy aby chodzi tu jedynie o wzbogacenie polskiego menu, czy raczej o pobudzenie he- donistyczno-snobistycznej potrzeby sięgnięcia po oryginalne dania danego kraju regionu w oryginalnej jadłodajni – np. prawdziwe sushi saskimi w prawdziwej japońskiej restauracji… Przeciętny turysta, nie będąc specjalistą w dziedzinie sztuki kulinarnej, dostrzega istotne różnice przy porównywaniu kuchni Dalekiego Wschodu i Europy, specyfiki kuchni francuskiej lub polskiej czy węgierskiej. Szwedzki stół lub amerykańskie bary fast food trywializują i przyspieszają akt posilania się. Z drugiej strony kuchnie włoska lub francuska czynią z owego aktu swoisty rytuał. Sam obyczaj, spektakl lub rytuał, porównywalny do wieczerzy wigilijnej, zapewnia odświętny nastrój i wejście w sferę sacrum, czyniąc z obiadu lub kolacji rzeczywistą atrakcję turystyczną. Jest tutaj mistrz ceremonii i jego asystenci (kuchmistrz i kelnerzy), jest powtarzalność, jest oczekiwanie i niekiedy osiągnięcie odmiennego stanu świadomości (co nie dotyczy abstynentów). Dodatkowo może to być połączone ze świętem degustacji wina, piwa lub innym festiwalem (por. Macaloon 1984), co samo w sobie jest atrakcją turystyczną.

Smakowanie turystyczne jako forma kulturowej percepcji

W perspektywie globalizacji turystyka jawi się w nowoczesnym świecie jako przywilej lub konieczność ludzi będących w ruchu, skazanych na przemieszczanie się. Zygmunt Bauman (2000: 92-120) nazywa ich odpowiednio turystami i włóczęgami. Zarówno ‘turyści’, jak i ‘włóczędzy’ poddawani są, choć w różny sposób i w imię różnych celów, oddziaływaniu wielkiego międzynarodowego biznesu reklamy, hegemonii telewizji i wpływowi technologii informatycznej. Globalna masowa kultura narzuca pewne wzory i mody, lecz jednocześnie poszukuje tego, co oryginalne i egzotyczne, regionalne i lokalne (Robertson 1992; Cynarski 2003). Właśnie dla spotkania kultur, dialogu i kulturowych wymian, jakie realizowane są na gruncie działalności turystycznej, czy może raczej przez sam społeczny fakt ożywionego ruchu turystycznego, istotne są walory kulturowe lub przyrodnicze, których wspólnym mianownikiem jest jakaś wyjątkowość bądź niepowtarzalność. Wyjątkowość walorów turystycznych postrzegamy wszelkimi zmysłami, zwłaszcza wzrokowo. Niebagatelną rolę odgrywają jednak również zmysły powonienia i smaku. Jeżeli pojęcie paradygmatu rozumieć będziemy wąsko – jako perspektywę badawczą odniesioną do jednej dziedziny wiedzy lub jako dominującą metodę, nasze rozważania dotyczące percepcji turystyki i interpretacji zachodzących w niej zjawisk spróbujemy prowadzić, uwzględniając ‘paradygmat smakowania’.

Ścieżki spacerowe

W rekreacyjnym zagospodarowaniu lasów komunalnych Warszawy dominują elementy liniowe. Sieć oznakowanych ścieżek spacerowych wynosi łącznie ponad 93 km. Na terenie lasów komunalnych zlokalizowanych jest sześć ścieżek dydaktycznych oraz cztery ścieżki zdrowia. Ścieżki dydaktyczne znajdują się na terenie Lasu Bemowo, Bielany, Bródno, Młociny, dwie ścieżki zlokalizowane są w obrębie Lasu Kabackiego. Z kolei ścieżki zdrowia stanowią jeden z elementów rekreacyjnego przystosowania takich lasów jak Las Bródno, Młociny i Bemowo, w obrębie którego występują dwie tego typu ścieżki. Poza elementami liniowymi w zagospodarowaniu rekreacyjnym lasów miejskich Warszawy duży udział mają elementy powierzchniowe, takie jak np. polany wypoczynkowe, parkingi itp. Polany wypoczynkowe obok ścieżek spacerowych można uznać za podstawowy element zagospodarowania rekreacyjnego lasów komunalnych. Polany wchodzą w skład zagospodarowania rekreacyjnego wszystkich przystosowanych do celów rekreacji lasów miejskich. Na terenie Lasu Bemowo zorganizowano siedem tego typu obiektów, po trzy polany wypoczynkowe znajdują się w obrębie Lasu Kabackiego, Lasu Koło i Młociny, w Lesie Bielany występują dwie polany wypoczynkowe, z kolei w Lesie Bródnowskim, Sobieskigo oraz Lindego – po jednej.

Zagospodarowanie

Około 31% wypoczywających za najbardziej potrzebne w lasach uznało polany wypoczynkowe, parkingi, czyli elementy powierzchniowe, a 24% ankietowych wskazywało na potrzebę organizowania na terenie lasów miejskich punktów wypoczynkowych przeznaczonych do krótkiego pobytu, punktów informacyjnych, widokowych itp. (elementy punktowe rekreacyjnego zagospodarowania lasu). Przeprowadzone badania wykazały ponadto, że lasy miejskie stanowią dogodne miejsce wypoczynku przede wszystkim ze względu na bliskie sąsiedztwo z miejscem zamieszkania (taką odpowiedź deklarowało 53% respondentów) lub ze względu na dobrą dostępność komunikacyjną (47% badanych). Jednocześnie 50% ankietowanych wskazywało, iż dostaje się do lasu pieszo, ponad 27% przyjeżdża samochodem, 23% korzysta z komunikacji miejskiej. Lasy miejskie Warszawy charakteryzują się znaczną presją rekreacyjną w porównaniu np. z lasami w strefie podmiejskiej. Wiąże się to ściśle z rozbudowaną miejską siecią komunikacji zbiorowej oraz bliskością dużych osiedli mieszkaniowych. Z tego punktu widzenia za najbardziej dostępne uznać należy Las Lindego, Las Bielany, Las Koło, Las Matki Mojej oraz Las Bródnowski. Lasy o złej dostępności komunikacyjnej położone z dala od osiedli mieszkaniowych, bez odpowiednich połączeń komunikacyjnych to: Las Nowa Warszawa, Henryków, Dąbrówka, Białołęka, Wydma Żerańska. Lasy te cechują się bardzo niskim stopniem zagospodarowania rekreacyjnego. Odrębną grupę stanowią lasy położone na granicy miasta – Las Bemowo, Kabaty, Sobieskiego, które są dostępne wyłącznie od strony Warszawy.

Czas na terenach leśnych

Przeprowadzone badania pozwoliły ustalić preferowany czas i częstotliwość wypoczynku na terenach leśnych, jak również ulubione formy rekreacji oraz sposób i zakres rekreacyjnego zagospodarowania lasów miejskich. W rezultacie przeprowadzonych badań ustalono, że lasy miejskie najchętniej odwiedzane są latem (32% respondentów) oraz wiosną (21%) i jesienią (26%). Zimowy wypoczynek na terenach leśnych preferowało 15% respondentów. Czas wypoczynku na terenie lasów miejskich wynosi około dwóch godzin (52% ankietowanych), choć duża grupa respondentów (38%) deklarowała dłuższy pobyt w lesie, trwający od dwóch do czterech godzin. Większość respondentów (41%) wypoczywa w lasach ze znajomymi, 38% ze znajomymi i rodziną, natomiast 10% spędza swój wolny czas w lesie wraz z dziećmi, a z rodziną bez dzieci – 6%, 5% zaś wypoczywa samotnie. Lasy miejskie Warszawy są miejscem wypoczynku przede wszystkim codziennego (78%) lub weekendowego (22%). Mieszkańcy stolicy wypoczywają na terenach lasów miejskich głównie w sposób aktywny (77%), preferując takie formy rekreacji jak spacery, jazda rowerem, obserwacja przyrody. Jedynie 23% respondentów preferuje wypoczynek bierny (np. piknikowanie). Z wyborem formy rekreacji ściśle wiążą się preferencje wypoczywających w zakresie zagospodarowania rekreacyjnego lasu. Do najbardziej preferowanych elementów rekreacyjnego zagospodarowania zaliczyć można elementy liniowe – 46% (w tym: 15% ścieżki spacerowe, 14% ścieżki rowerowe, 7% ścieżki zdrowia, 6% ścieżki dydaktyczne, 3% ścieżki do jazdy konnej).

Lasy komunalne Warszawy jako obiekt wypoczynkowy

Jak już wspomniano, zagospodarowanie obszaru wypoczynkowego wiąże się m.in. z koniecznością rozpoznania cech osobowych i preferencji wypoczynkowych użytkowników takiego terenu. Próbę ustalenia tych preferencji w odniesieniu do lasów miejskich Warszawy podjęto w ramach przeprowadzonych w okresie wiosenno-letnim 2004 roku pilotażowych badań ankietowych. Wstępnym etapem analizy zebranego materiału badawczego była charakterystyka wypoczywających w lasach pod kątem ich cech osobowych (płeć, wiek, wykształcenie) oraz statusu rodzinnego. Wśród wypoczywających (102 osoby) większość stanowiły kobiety (63%). Zdecydowanie najbardziej liczną grupę w ogólnej populacji respondentów stanowiły osoby w wieku 56-65 lat (24%) i powyżej 65 lat (13%). Dość liczną grupę tworzyły także osoby młode, w przedziałach wiekowych 18-25 lat (19%) oraz 26-35 lat (28%). Natomiast udział wypoczywających w wieku 36-45 lat oraz 46-55 lat wynosił odpowiednio 9% i 7%. Wśród ogółu respondentów dominowały osoby z wykształceniem średnim – 38%. Kolejną pod względem liczebności grupą byli respondenci z wykształceniem wyższym – 21% oraz zasadniczym zawodowym – 18%. Najmniej było respondentów z wykształceniem podstawowym – 6% badanych. W badanej grupie przeważały osoby posiadające dzieci – 53%. Przy czym najbardziej liczną grupę tworzyły osoby z małymi dziećmi (do 8 lat) – 20% respondentów, następnie z dziećmi w wieku 8-16 lat (12%), z dziećmi powyżej 16 lat (11%) oraz dziećmi usamodzielnionymi (10%). Udział osób bezdzietnych wynosił 47%.

Lasy komunalne Warszawy – informacje ogólne

W strukturze terenów zieleni miasta Warszawa lasy miejskie oraz lasy będące w posiadaniu innych podmiotów gospodarczych zajmują łącznie ponad 6 tys. ha (6460), co stanowi 13,3% powierzchni wszystkich terenów zieleni (dane z inwentaryzacji terenów zieleni m.st. Warszawy – Zarząd Oczyszczania Miasta 2001). Miasto stołeczne Warszawa użytkuje piętnaście kompleksów leśnych podzielonych na cztery obwody: Obwód leśny Bielany-Młociny, obejmujący: Las Młociny, Las Bielany, Las Lindego i Las Nowa Warszawa
Obwód leśny Bemowo-Koło, obejmujący: Las Bemowo i Las Koło Obwód leśny Kabaty – Las Kabacki Obwód leśny Las Sobieskiego, obejmujący: Las Sobieskiego, Las Olszynka Grochowska, Las Matki Mojej, Las Bródno, Las Wydma Żerańska, Las Henryków, Las Dąbrówka, Las Białołęka. Spośród wyżej wymienionych kompleksów leśnych największą powierzchnię mają: Las Kabacki (924,72 ha), Las Sobieskiego (516,23 ha) oraz Las Bemowo (513,54 ha). Natomiast najmniejszą powierzchnią odznaczają się: Las Lindego (20,49 ha), Las Wydma Żerańska (17,94 ha) oraz Las Matki Mojej (14,24 ha). Rozmieszczenie poszczególnych fragmentów lasów komunalnych przedstawiono na rys. 1. Jak z niego wynika, lasy komunalne rozmieszczone są przede wszystkim w północnej części Warszawy. Tylko nieliczne kompleksy występują w pasie wschodnim oraz na południu miasta.

error: Content is protected !!